Czy wzrosną ceny nowych samochodów?

 

Nowy samochód: Opel Astra K

Piąta generacja Opla Astry to zupełnie inny, lepszy samochód niż pierwsza.

Czy samochody zdrożeją, czy stanieją? Kupić dziś, za miesiąc, czy rok, bo może będzie taniej? Od czego zależy wzrost, spadek cen samochodów? I jakie prognozy na najbliższe miesiące, lata...

 

Jeśli słyszałeś alarmistyczne wieści w mediach, że nowe samochody zdrożeją, bo... i tu następuje logicznie brzmiący wywód autora, mamy jedną uspokajającą wiadomość. Choć samochody mogą zdrożeć, to niekoniecznie tak się stanie. Bo pierwszym, który będzie chciał uniknąć podwyżek cen jest sam producent (importer). Dlaczego?

 

Dlaczego importer nie chce podnosić cen?

Klienci nie lubią podwyżek, więc importer podnosząc ceny sprzeda mniej samochodów - to oczywista oczywistość. Ale jest drugi ukryty powód - jeśli się pochopnie podniosło ceny, to trzeba je będzie kiedyś obniżyć, bo na tym polega konkurencyjny rynek. A po jednej obniżce klienci spodziewają się kolejnych. Zamiast pędzić do salonów po obniżce - o ironio - wstrzymują się z zakupami. Już wiesz, dlaczego chwilowe wahnięcia kursu Euro importer woli wziąć na siebie?

Mimo wszystko, ceny samochodów nowych jednak się zmieniają, najczęściej w górę. Pierwszy powód - inflacja. Jeśli wyniosła 2% w skali roku, to samochód, który dziś kosztuje 40 000 zł, za rok ma prawo kosztować 40 800 zł. To jest niewielka podwyżka, którą rozumiemy, bo w czasie tego roku nasze oszczędności pracowały na lokacie i te 2% "nadrobiły". A jeśli bierzemy kredyt na samochód, to również "pokonujemy inflację" spłacając go przyszłymi, większymi zarobkami. Ponadto "inflacyjnej" podwyżki producent może nawet nie zaordynować, bo w międzyczasie udoskonalił technologię i produkuje ten czy inny podzespół taniej.

Skoro "ponadinflacyjna" podwyżka nie jest w interesie ani klienta, ani importera, to dlaczego do niej dochodzi?

 

Samochody nowe

Zacznijmy od potwierdzenia odwiecznego "prawa rocznika": na stabilnym rynku samochody fabrycznie nowe generalnie są najtańsze w listopadzie-grudniu (gdy importer czuje już na karku nowy rocznik i organizuje wyprzedaż nieoficjalną - niereklamowaną w mediach) oraz w styczniu-lutym (gdy trwa regularna wyprzedaż rocznika tylko to już jest samochód nowy-roczny). W pozostałych miesiącach (marzec-październik) samochody bywają droższe, oczywiście ceteris paribus, tzn. przy jednakowym np. wysiłku negocjacyjnym klienta. Więcej na temat "corocznych" wahań cen w artykule o wyprzedażach rocznika.

Są jednak czynniki incydentalne, nie powtarzające się co roku, które mogą w najbliższych miesiącach, latach wpływać na ceny nowych samochodów...

 

Kurs Euro do złotówki w II poł. 2015 r.

Rosnący kurs Euro do złotówki w drugiej połowie 2015 r. Źródło: Biznes.pl

Kurs Euro

... do złótówki. Polak zarabia w złotych, Niemiec sprzedaje za Euro. Jeśli Euro drożeje (i decydenci wierzą, że pozostanie drogie na dłużej), samochody zdrożeją w perspektywie kilku miesięcy. Szczególnie jest to prawdą w Polsce, gdzie samochody nowe są już i tak tańsze niż w Europie Zach., marża importera niewielka, pole manewru nieduże.

Jak sprawdzić? Wpisujemy do Google "Kurs Euro", wchodzimy na dowolny portal ekonomiczny, ustawiamy zakres, np. pół roku. Jeśli widzimy trend "pod górkę", jak na obrazku obok, to albo podwyżki cen samochodów w salonach już nastąpiły, albo należy się ich spodziewać.

 

styczeń 2016

Chodzą słuchy, że samochody nowe zdrożeją z powodu kursu Euro. Na razie importer nie mówi tego na głos.

Nikt skutecznie nie przewidzi kursu Euro do PLN na dłużej niż tydzień - miesiąc. Natomiast znany jest główny czynnik osłabiający złotego, tzn. wiarygodność polskiej gospodarki w porównaniu z tym, co się dzieje w Europie, a nawet na świecie. Np. jeśli w Polsce dochodzi do władzy partia populistyczna, a "średnio-wiarygodne" gospodarki zachodnie (czyt. porównywalne z Polską, jak Portugalia, Grecja, Irlandia) zaciskają pasa (czyt. są bezpieczne w oczach inwestorów), to złoty może pikować. I ceny nowych samochodów w Polsce mogą wzrosnąć.

Niestety nie ma tu prostych zależności, jest to konstelacja czynników - oprócz tego, co się dzieje w Polsce, wpływ na kurs EUR/PLN, mają tzw. "nastroje inwestorów", a te są zależne od np. cen surowców, wielkiej polityki. Więcej materiału do rozważań - na portalach ekonomicznych...

 

Normy emisji spalin, europejskie

Bardziej wyśrubowane normy emisji wymuszają budowę bardziej zaawansowanych, droższych silników. Ostatnią dużą zmianą była norma emisji Euro6, która od ok. 2015 roku produkcji wymusiła stosowanie droższych systemów redukujących tlenki azotu w osobowych Dieslach. Europejscy producenci samochodów podnieśli ceny. Samochody dostawcze czeka wkrótce podobna zmiana.

Drugą dużą inwestycją producentów, która zapewne zaskutkuje podwyżkami cen samochodów, będzie system eCall (automatyczne powiadamianie służb o wypadku), obowiązkowy w Europie od ok. 2017-2018 r. Ople mogą mieć już dziś eCall na pokładzie, w postaci systemu OnStar, póki co nie jest on jednak obowiązkowy i klient nie musi go kupować. Ci jednak, którzy z nim jeździli, twierdzą, że wartość dodana jest znaczna.

 

Cena i dostępność ropy

Co cena ropy ma do cen gotowych samochodów? Oprócz tego, że oleje silnikowe czy kauczuk produkowane są na bazie ropy, gdy jej zabraknie, trzeba będzie zbudować samochody z innym napędem niż na benzynę, olej napędowy, LPG. Przejście na wodór czy super wydajne baterie może spowodować skokowy wzrost cen nowych samochodów.

Kiedy to nastąpi? Ostatnie lata odbierają wiarę w jakiekolwiek prognozy, cena ropy dziś (styczeń 2016) zaliczyła wieloletnie minimum, prawdopodobnie zasługa wielkiej polityki, a nie odkrywania nowych złóż.

 

Smartfon CarPlay Opel IntelliLink R 4.0

Ceny samochodów może i rosną, ale to, co otrzymujemy w cenie dziś nijak się ma do szyb na korbkę sprzed lat dwudziestu.

A może samochody realnie... tanieją

Realnie, czyli biorąc pod uwagę siłę nabywczą ludności. Można spotkać się w Internecie z porównaniami, z których wynika, że przez ostatnie 20 lat nowe samochody... staniały. Po prostu - za miesięczną wypłatę można kupić większy kawałek samochodu niż 20 lat temu. O ile w polskich realiach to nie dziwi (pamiętamy lata 90. bez fanfar), to ktoś uzyskał podobny wynik dla dojrzałego rynku niemieckiego. I to nawet nie uwzględniając bogatszego dziś standardowego wyposażenia nowych aut, jak tempomat, komputer pokładowy, które wtedy były luksusem, dziś, przynajmniej w Oplach, występują w większości modeli od wersji bazowej, nie mówiąc o sześciu poduszkach w standardzie (w latach 90. jedna lub zero).

Możliwe wyjaśnienie: producenci uczą się produkować samochody taniej. Raz, że jedno "pudełko" pełni teraz funkcję ABS-u, ESP i TC równocześnie; dwa - outsourcing linii produkcyjnych do krajów taniej siły roboczej; trzy - tańsze procesy produkcyjne w przeliczeniu na sztukę samochodu (m.in. dzięki Internetowi); cztery - nowsze, tańsze materiały i większy wkład pracowni projektowej, dzięki czemu lżejsze, cieńsze elementy samochodu - pocienioną maskę, siedzisko kanapy i tylną półkę pokazujemy w dixicarowym teście nowej Astry.

 

Samochody używane

Ich ceny są powiązane z nowymi. Gdy nowe drożeją, i używane powinny zdrożeć. Z dwoma zastrzeżeniami:

  • polityka celna państwa może wywrócić rynek używek do góry nogami. Czy wiesz, że za np. 13-letni używany samochód, który w Polsce kosztuje 2500 Euro, w niektórych dawnych republikach ZSRR trzeba zapłacić dwa razy tyle?
  • wraz z nasycaniem się rynku, ceny używek relatywnie (jako procent ceny używanego do nowego) spadają, zależność tę obserwowaliśmy w Polsce w ostatnich 15 latach.

 

 

 

 



 

 

Podziel się:
Przejdź na górę strony Powrót do góry      Poleć tę stronę znajomemu Poleć tę stronę znajomemu

 

 

Lato w mieście. Opel Corsa od 37 800 zł. Astra LPG z rabatem 11000 zł